Wesele w Bagatelce - film z przyjęcia

Wesele w Bagatelce. Wesele z klimatem.

Klimatyczne wesele - film

Kaja & Marcin | Bagatela

Bagatelka CRH w Miłosławiu to miejsce urocze. W zupełności rozumiem powody, dla których Pary decydują się na zorganizowanie tu wesela. Przestrzeń, naturalne kolory i połączenie drewna z nowoczesnymi elementami. To miejsce urzeka nie tylko Pary Młode, ale też Gości spoza branży weselnej. Tu jest gdzie tworzyć, złapać oddech i nabrać dystansu do świata, który codziennie poddaje nas kolejnym wyzwaniom.

Kaja i Marcin: Bonnie & Clyde

Miejsce wesela definiuje w dużym procencie charakter i podejście do życia każdej Pary. To jest moja sprawdzona teoria. Zanim poznałem tę Parę, a wiedziałem, że wesele odbędzie się w Bagatelce, pomyślałem – fajnie, luźno, z klimatem. Nie pomyliłem się dużo, zastanawiam się teraz nawet czy nie pójść na psychologię…:)

Kaja to wulkan energii. Kaja to kobieta świadoma. Kaja kocha bardzo mocno – kocha swoją córkę i kocha też Marcina. A Marcin nie pozostaje dłużny – odwzajemnia wszystkie uczucia względem swoich dwóch kobiet. Marcin rozumie wybuchające wulkany i Marcin tę całą lawę przyjmuje i wie jak się nie poparzyć 🙂 Tworzą parę niezwykłą. Ma się nawet wrażenie, że biorą życie nie do końca na poważnie, a w życiu zawodowym powagą muszą się wykazać, wykonując zawód medyczny.

Burgund to nie kolor. Burgund to miłość.

Są pewne zachowania, czynności lub nawet elementy w ubiorze Państwa Młodych uważane za standardowe. Biała suknia, delikatne akcenty czy kieliszek szampana na powitanie – to wszystko prawdopodobnie nigdy się nie znudzi, jednak śmiało możemy określić to hasłem „powtarzalność”. Wesele Kai i Marcina w jakimś procencie było standardowe, owszem. Są jednak drobiazgi, które ich definiują. Burgundowym kolor paznokci? Proszę bardzo. Ekspresyjne okazywanie emocji i uczuć? Ależ tak. Ci ludzie nie patrzą czy ktoś patrzy, tak się świętuje miłość, szampan wystrzelił!

Ślub i wesele do białego rana

Nieoczywisty klimat takiego miejsca jak Bagatelka w Miłosławiu pozwala na zaplanowanie świętowania do białego rana. Tak było i tym razem. Wrodzona energia, którą Kaja i Marcin z pewnością mają, przeniosła gości na parkiet do późnych godzin nocnych. Niespotykany dystans do świata przyciąga do nich ludzi otwartych. Widać gołym okiem, że na co dzień są silnie ze sobą związani. Świętowanie mogłoby potrwać dłużej, gdyby nie…no właśnie – gdyby co? Dla Was nie ma granic świętowania miłości.

Kaju, Marcinie – niech ta chwila o burgundowym początku trwa jak najdłużej.

Inne historie

O mnie

Jestem Radzio i niesamowicie cieszę się, że moja praca daje mi tyle radochy. Autentyczność to moje drugie imię, a filmowanie sprawia, że widzę świat na dwa sposoby: ten zza obiektywu i ten z lotu ptaka. Wszystko co robię, robię z pasją i zaangażowaniem. Nawet jeśli nie planujesz wesela, a lubisz podglądać szczęśliwych ludzi to dobrze trafiłeś. Ja jestem szczęśliwy kiedy tworzę dla ludzi ceniących nieoczywiste piękno. Mój świat latającego trzmiela to wszystko to, czego upiększać na siłę nie trzeba.

Operator kamery - film ślubny